Co można zrobić gdy Podopieczny nie ma chęci się kąpać? Jaka garderoba jest wskazana?

Jak dbać o higienę Podopiecznego w poszczególnych stadiach choroby?

W początkowych stadiach choroby Alzheimera czy innych zespołach otępiennych nasi Podopieczni na ogół samodzielnie dbają o swą higienę. Z czasem tracą tę umiejętność i niezbędna jest nasza pomoc. Pamiętajmy, że wygląd zewnętrzny naszego chorego świadczy o nas, a w szczególności o naszym poziomie kultury oraz jakości naszej opieki. Dlatego też należy zawsze starać się, by nasz Podopieczny w każdej sytuacji wyglądał czysto i schludnie.

poradnik_03_opieka-nad-seniorem4

Chory przestaje w pewnym momencie odczuwać potrzebę dbałości o swój wygląd, a wiele osób wręcz nie chce się myć. Bardzo więc ważna jest taktowna i zręczna pomoc bliskiej mu osoby.

  • Należy dbać, by chory miał umyte włosy, odpowiednio ostrzyżone i uczesane. Jeśli umiemy, możemy strzyc chorego sami. Jeśli zaś nie, to warto z naszym bliskim chodzić do fryzjera, a jeżeli to możliwe – wzywać fryzjera do domu. Dobrze byłoby, jak długo to możliwe, nie rezygnować z wcześniejszych przyzwyczajeń naszego Podopiecznego, dotyczących dbałości o swój wygląd (typ fryzury, makijaż, paznokcie itp.).
  • Mycie głowy, szczególnie w późniejszym okresie choroby, jest dość trudne i należy wypróbować, jaki sposób będzie dla naszego Podopiecznego najmniej stresujący. Można więc myć głowę w czasie kąpieli w wannie, ale dobrze jest poprosić drugą osobę o obecność i ewentualną pomoc, gdyż chory może np. przestraszyć się, zachłysnąć wodą lub osunąć się do niej.
  • W przypadku chorych mężczyzn należy zadbać, by byli ogoleni. Na początku choroby golą się sami, najlepiej golarką elektryczną. W dalszym etapie choroby trzeba chorego golić, ale w takich momentach, gdy jest w lepszej kondycji psychicznej w ciągu dnia.
  • Bardzo ważny jest stan uzębienia chorego. Prawidłowe żucie pokarmów pozwala na uniknięcie wielu problemów gastrycznych. Utrzymywanie zębów chorego w czystości daje lepsze samopoczucie i umożliwia uniknięcie wielu chorób, powodowanych przez zepsute zęby czy chore dziąsła. Należy zadbać, by nasz Podopieczny mył zęby – najpierw sam, potem przy naszej pomocy. Często dobrze jest samemu myć zęby przy chorym, gdyż będzie nas naśladował. Chore uzębienie grozi bólem i stresem, a nam dużym kłopotem. Należy więc regularnie odwiedzać dentystę, jak długo będzie to możliwe, i koniecznie, dopóki chory w miarę dobrze to zniesie, wykonać wszystkie niezbędne zabiegi – usunięcie zębów chorych, zrobienie odpowiednich nakładek, mostków czy protezy.
  • Jeżeli chory używa protezy, trzeba uważać, by jej nie uszkodził. Koniecznie dopilnuj, aby zakładał i zdejmował ją przy Tobie. Może się bowiem zdarzyć, że założy ją odwrotnie i się skaleczy.
  • Przy dużym zaawansowaniu choroby chory może odmówić noszenia protezy. Nie należy go wtedy do tego zmuszać, ale próbować delikatnie namawiać do jej ponownego założenia. Z czasem trzeba będzie w ogóle z niej zrezygnować. Jeżeli chory ma kłopoty ze słuchem musimy zadbać, by miał odpowiedni aparat słuchowy i używał go, jak długo się da (może również odmówić noszenia go). Dźwięki, a szczególnie muzyka, są dla chorego bardzo istotne. Nie słysząc, bądź źle słysząc, nasz Podopieczny może dużo szybciej „zamknąć się w swoim świecie” i wpaść w głębokie otępienie.
  • To samo dotyczy wzroku. Należy zawczasu zadbać o to, by chory miał odpowiednie okulary i by ich nie uszkodził. Gdy chory źle widzi, może to powodować nasilenie lęku i omamy wzrokowe.
  • Mycie i kąpiel to czynności stanowiące duży problem dla naszych chorych i ich Opiekunów. Wiążą się one z wykonywaniem szeregu czynności, których chory umysł nie pojmuje. Dobrze jest, gdy można chorego raz dziennie umyć pod prysznicem, a przynajmniej raz na kilka dni wykąpać w wannie. Jeśli trzeba, można też używać umywalki czy miednicy. Wypróbowaną przez niektórych Opiekunów, szybką i wygodną (zarówno dla chorego jak i Opiekuna) metodą umycia choremu intymnych części ciała jest miednica (włożona w sedes i do niego dopasowana) lub bidet.
  • Niektórzy chorzy bardzo lubią kąpiel – inni, niestety, często nie chcą wejść do wanny, płaczą lub wykazują agresję. W takich przypadkach należy dołożyć wszelkich starań, by ten przykry dla nich moment jakoś uprzyjemnić oraz aby Podopieczny nie był rozdrażniony. W łazience musi być ciepło, wanna też powinna być ciepła. Wszystko trzeba robić spokojnie i bez pośpiechu, w miłej atmosferze. We wcześniejszym etapie choroby dobrze jest też przyzwyczaić chorego, by robił wszystkie czynności rutynowo, o tej samej porze i w tej samej kolejności.
  • Jeżeli chory bierze tylko prysznic w wannie, należy, myjąc go, jednocześnie trzymać, by nie poślizgnął się i nie wywrócił. Wspomniana wcześniej mata przeciwpoślizgowa i uchwyty na ścianie są wtedy bardzo przydatne. Do kąpieli w wannie puszczamy niezbyt dużo wody – by chory nie zakrztusił się. Woda nie powinna być zbyt gorąca. Mniej sprawnemu choremu musimy pomóc rozebrać się i wejść do wanny. Jeśli chory jest bardzo ciężki lub trudno mu się poruszać, należy koniecznie poprosić drugą osobę o pomoc. Bardzo uważnie trzeba pomagać choremu przy wychodzeniu z wanny, gdyż właśnie wtedy zdarza się wiele wypadków.
  • Można też chorego myć w pozycji siedzącej na specjalnej ławeczce (patrz zagadnienie o wyposażeniu łazienki). Należy pomóc mu też przy wycieraniu się i wkładaniu piżamy lub ubrania dziennego.
  • We wczesnym i środkowych etapach choroby, gdy chory stabilnie utrzymuje się w pozycji stojącej, jeśli mamy kabinę z prysznicem, używajmy jej zamiast kąpieli w wannie (jest to wygodniejsze dla Opiekuna). Mniej sprawna osoba może siedzieć pod prysznicem na plastikowym krześle lub taborecie.
  • Naszego bliskiego można również umyć gąbką, posadziwszy go na krześle czy wózku na kółkach, w łazience czy nawet w pokoju, położywszy na podłodze ceratę. Osobę leżącą, której nie można przenieść do wanny, myje się w łóżku. Podczas mycia czy kąpieli należy zwrócić szczególną uwagę na intymne części ciała, gdyż jakiekolwiek uszkodzenie skóry w tych miejscach może być dla chorego bardzo bolesne i trudne do wyleczenia.

Jak ubierać chorego?

Opiekunowie często się dziwią, że ich bliski nie potrafi wykonać prostej, wydawałoby się, czynności, np. włożenia butów, skarpetek, bielizny. Nie wiedząc jeszcze, że mamy do czynienia z chorobą Alzheimera, pokrzykujemy, poprawiamy, denerwujemy się. Ale taka sytuacja jest normalna: choremu coraz trudniej przychodzi wykonanie rutynowych czynności. Z czasem trzeba go już ubierać, gdyż sam zupełnie nie może dać sobie z tym rady.

Codzienne ubieranie i rozbieranie naszego bliskiego jest męczące. Zamiast zginać się wpół, przykucnijmy albo usiądźmy obok chorego. Ułatwimy też sobie zadanie, gdy ubranie będzie proste, wygodne zarówno dla chorego, jak i Opiekuna: spódnice czy spodnie na gumki, bez guzików czy suwaków, buty wsuwane.

Dobrze, gdy wszystkie części garderoby są z naturalnych włókien, łatwe do prania, najlepiej takie, których nie trzeba prasować. Powinny być zawsze czyste, estetyczne, przyjemne dla chorego. Wygodne są dresy: łatwo je wkładać, dają też pewność, że chory nie marznie. Gdy nasz bliski wychodzi na spacer, pamiętajmy o czapce, szaliku, rękawiczkach. Najlepiej, gdy te ostatnie są z jednym palcem: łatwiej je choremu założyć.

Gdy chory wychodzi na spacer sam, warto pamiętać o wszyciu do płaszcza informacji z telefonem czy adresem. Nigdy bowiem nie wiemy, kiedy przyjdzie taki dzień, gdy nasz chory nie będzie pamiętał, gdzie mieszka czy jak się nazywa.

Inaczej będziemy ubierać chorego, gdy nie będzie mógł się już samodzielnie poruszać, gdy leży w łóżku. Najlepsze są bawełniane podkoszulki z długim rękawem, wkładane przez głowę. Na dół zakładamy pampersy lub wiążemy ceratkę (dla dorosłych) z pieluchą.

Chory winien leżeć w bawełnianych skarpetkach. Jeśli może siedzieć w fotelu, pamiętajmy, żeby ubrać go cieplej – dres czy bluza okrywająca plecy, cieplejsze skarpety lub kapcie, na nogi pled.